Dieter Kosslick
Dyrektor główny Międzynarodowego Festiwalu Filmowego „Berlinale” w Berlinie
Berlin to metropolia kultury i nowych trendów, przyciągająca gości z całego świata. Niepowtarzalna atmosfera tego miasta fascynuje na równi młodych i ludzi w dojrzalszym wieku. Obok wielobarwnego krajobrazu, który tworzą renomowane muzea i galerie sztuki, teatry, sceny operowe i imprezy kulturalne, zasługujące na miano wydarzeń światowej kultury, istnieje tu bogata i często zaskakująca subkultura, pełno jest najwymyślniejszych klubów i barów. Swoista surowość, a i wielkość Berlina, typowe dla niego przemieszanie tych aspektów i wyrastający z niego potencjał, kształtują na codzień kulturę Berlina i panujący tu „Lifestyle“, przyciągając do miasta coraz więcej ludzi kreatywnych i artystów.
Już w „złotych latach dwudziestych“ był Berlin metropolią przeżywającą prawdziwy boom i tyglem, w którym stapiało się wszystko, co kreatywne. Później naziści na wiele lat zniweczyli otwartość na świat i kulturalną różnorodność Berlina. Miasto do dzisiaj ma do czynienia ze swą tragiczną przeszłością i świadome jest swej historycznej odpowiedzialności. Pomnik-mauzoleum ofiar Holocaustu oraz Muzeum Żydowskie są tego przykładem. Jest zatem Berlin również miejscem aktywnej refleksji i pamięci o przeszłości.
Miasto nie ukrywa przy tym śladów i blizn, które wyniosło ze swej zmiennej historii. Można się na nie natknąć w całym Berlinie.
Dzisiaj Berlin ponownie odzyskuje swój kosmopolityczny wymiar, albowiem międzynarodowa wymiana kulturalna tu jest szczególnie żywa. W Berlinie możliwe jest wiele, prawie wszystko. Wspaniale odbierają dzisiejszy, nowy Berlin goście organizowanego corocznie Berlinale. Licznie przybywające do nas międzynarodowe gwiazdy nie tylko chętnie kroczą po czerwonym dywanie, rozesłanym dla nich na Placu Poczdamskim lecz – odwiedzając miasto z okazji tego festiwalu – z reguły pragną poznać także Berlin.
Z roku na rok rośnie liczba turystów przybywających do Berlina. Miasto staje się coraz atrakcyjniejsze nawet dla swoich własnych mieszkańców. W sobotę sam robię zakupy na ekologicznym rynku w Kreuzbergu, mój włoski makaron kupuję w „Teigwaren“ w dzielnicy Prenzlauer Berg, po południu zaglądam na kawę do „Einsteina“ przy Unter den Linden, idę obejrzeć wielką sztukę na Wyspie Muzeów w Mitte, a wieczorem mam do wyboru dwie ulubione restauracje: „Florian“ i „Portici“ niedaleko Kurfürstendamm.
A przy tym wszystkim trudno się tu pogubić: z kopuły Reichstagu cieszy oczy widok ponad dachami miasta, bezpośrednio „Pod niebem nad Berlinem“, jak mówi tytuł znanego filmu. Jak to dobrze dla wszystkich, którzy uwielbiają kino i stolicę.
|